Facebook Instagram Szukaj Kontakt English version

O mnie | Moje projekty | Moje produkty | Kontakt

Kontakt ze mną
justlikeny@gmail.com

Zapisz się do newslettera



Chcę otrzymywać newsletter Just like NY


Zaakceptuj wyzwanie.
  Do tej pory moim ulubionym zdaniem było: “Mam nadzieję, że on zmieni się po ślubie” (tak, jasne, w dynię…). Ale właśnie kolejny zawodnik wysunął się na prow...

Nowojorska Love Story A.D. 2019
Nie lubię komedii romantycznych. Powiem Wam, dlaczego. Kiedyś był to mój ulubiony gatunek filmowy. Coś jednak stało się po drodze. Dorosłam. I przeprowadziłam się do Nowego Jorku. Ko...

Jak twój własny dziennik może Cię zażenować?
Kiedy ostatnio powiedzieliście pod nosem: “Ale to jest żenujące”, mając na myśli… samych siebie? Mnie właśnie się to przytrafiło. Usiadłam, aby napisać o czymś zupełn...

Dlaczego tak ważne jest, aby nie wyglądać jak kupa
Oto nadchodzi moje pytanie: Dlaczego uważasz, że to jest taki świetny pomysł, aby wyglądać w swoim domu jak kupa? Niektórzy ludzie będąc w domu zakładają swoje najgorsze ciuchy...

Musisz pocałować wiele żab, aby znaleźć… żabę, która dorasta do twoich standardów.
Miałam kilku mężczyzn w swoim życiu i jakimś cudem zawsze z niego znikali (w większości przypadków z pożytkiem dla mnie). Kiedyś każde odejście wydawało mi się “końcem św...

Musisz oddać cios.
Jest takie powiedzenie w NY: “Jeśli uda Ci się tutaj, uda Ci się wszędzie”. I jest ku temu powód. Zawsze powtarzam, że relacja z tym miastem jest jak związek z chłopakiem, ...

Dlaczego czas ma wartość
Ostatnio zauważyłam, że jestem w stanie dość szybko ocenić, jak długo dana osoba mieszka w NYC. Nie potrafię co prawda oszacować dokładnej liczby lat, ale jestem w stanie zgadnąć, czy da...

Poczekaj na to skinięcie głową
Niedawno rozmawiałam z pewnym chłopakiem na Instagramie (nie poznaliśmy się w tzw.realu, po prostu zobaczył moje zdjęcia w mediach społecznościowych). W pewnym momencie zapytał mnie: &ldquo...

Krok 63 - Wszystko jest kwestią priorytetów
Znam pewnego mężczyznę w NY, który nie lubi wydawać pieniędzy na kubek kawy. Nie rozumie, jak ktoś może wydać $6 na kubek kawy, kiedy przecież można kupić całą paczkę za $15. Al...

“Pięć głównych żali osób umierających” - Żal Numer Jeden
Kontynuuje moje posty dotyczące listy Bronnie Ware “Pięć głównych żali osób umierających”, to już ostatni żal na tej liście. Napisałam o żalu numer pięć tu, nu...

Narodziny Miłości
Obejrzałam film “Narodziny gwiazdy” i nie mogę przestać o nim myśleć. To historia, którą w Hollywood opowiedziano już niejednokrotnie: opowieść o muzyku (Bradley Cooper), k...

Just Like NY na UrbanCreativiti-tea.com!
Jestem strasznie dumna, że mogłam gościnnie wystąpić na Urban Creativi-tea!! Dziękuję za zaproszenie. To dla mnie zaszczyt!  Jeśli szukacie modowej (i nie tylko) inspiracji konieczn...

“Pięć głównych żali osób umierających” - Żal numer Pięć

dodano: 2018-10-05 , kategoria: Transformacja

Jakimś dziwnym trafem ostatnio cały czas trafiam na listę “Pięciu głównych żali osób umierających”. To lista stworzona przez Bronnie Ware, pochodząca z jej spopularyzowanej przez Guardiana książki “Czego najbardziej żałują umierający”. Tych pięć żali to:


1. Żałuję, że nie miałam odwagi żyć takim życiem, jakim chciałem, zamiast takim jak inni ode mnie oczekiwali

2. Żałuję, że pracowałem tak dużo

3. Żałuję, że nie miałem odwagi wyrazić swoich uczuć

4. Żałuję, że nie utrzymywałem kontaktu ze swoimi przyjaciółmi

5. Żałuję, że nie pozwoliłem sobie być szczęśliwszym


Dużo myślałam o tej liście i zaczęłam się zastanawiać, gdzie powinnam dokonać zmian w moim życiu. Chcę rozbić te punkty na osobne posty - każdy punkt dostanie oddzielny post na JLNY. Zacznę od numeru piątego, bo jest dla mnie najłatwiejszy. Pierwszy jest zdecydowanie najtrudniejszy (ujmę to inaczej: jest kur**sko trudny). I mogę o tym pisać tylko z mojego punktu widzenia i z mojej perspektywy. Jest tyle punktów widzenia, ilu jest ludzi. Coś, co jest ważne dla mnie, może nie być ważne dla ciebie. Moje wartości niekoniecznie są twoimi wartościami. Tym, co mamy wspólnego jest wyłącznie to: wszyscy chcemy dobrego życia i chcemy być kochani (co do tego chyba możemy się zgodzić).

 

 

Zacznijmy od numeru pięć. Nie wierzę w wieczne szczęście. Myślę, że mówienie “Ja po prostu chcę być szczęśliwa” jest jak proszenie o to, aby jeść cały czas lody i nie tyć. Jednym słowem - nie jest to za bardzo realistyczne. Nie możesz być wiecznie szczęśliwy, to jest po prostu niemożliwe. Ale to, co jest możliwe, i co na pewno jest do zrobienia, to znalezienie momentu szczęścia w każdym mijającym dniu. Nie musisz być bogaty, aby być szczęśliwy z jakiegoś powodu każdego dnia. Musisz jedynie zacząć przykładać wagę do tego, co znajduje się dookoła Ciebie. Zawsze znajdzie się coś, z powodu czego możesz się uśmiechnąć (i odłóżmy na bok prosty fakt, że żyjesz): kubek kawy, słońce na twojej twarzy, dobra rozmowa (nawet z nieznajomym), fakt, że możesz posłuchać swojej ulubionej piosenki albo fakt, że możesz wrócić do swojego mieszkania. Ale jakimś dziwnym trafem większość z nas jest skupiona na tym, czego im brakuje. Często słyszę “Żałuję, że nie mam/nie jestem…”. Ja też mam swoją listę, ale w międzyczasie pozostaję zwyczajnie wdzięczna za to, co już dostałam. A jest tego wiele. Pozwól sobie być szczęśliwszym. Znajdź więcej czasu dla siebie. Wiem, że to zabrzmi jak klisza, ale - rób to co lubisz. Dwa lata temu nagle poczułam się nie do końca zadowolona ze swojej sytuacji (zapewne już o tym pisałam), więc usiadłam i wypisałam rzeczy, które sprawiają mi przyjemność i zadałam sobie pytanie co mogę zrobić, aby było ich więcej w moim życiu. I sporządziłam nowy plan. Mam to szczęście, że nie potrzebuje za wiele, aby być szczęśliwa. I to nie dlatego, że “taka się urodziłam”. Nauczyłam się po prostu przykładać wagę do życia. Tak jak i w tym momencie - siedzę przy biurku, które dostałam od mojego przyjaciela i które uwielbiam (odkąd je mam piszę więcej! Dziękuje, Raj…!); piję moją ulubioną herbatę chai z mlekiem migdałowym, patrzę na kwiaty, które dostałam od kolegi, który mnie właśnie odwiedził i siedzę w moim spokojnym mieszkaniu. W niecałe 30 sekund znalazłam pięć rzeczy, które sprawiają mi radość. Sporządź swoją listę ze swoimi ulubionymi rzeczami i aktywnościami i po prostu rób je cześciej. Nie patrz na to, co nie wypaliło i co nie poszło po twojej myśli, bo zawsze coś takiego znajdziesz. Poza tym - te rzeczy i tak nie są tak istotne. I pamiętaj - dostajesz to na czym się skupiasz. Jeśli skupisz się na szczęśliwych momentach, nagle zaczniesz dostrzegać, że one są wszędzie. Ale musisz zechcieć je dostrzec; to warunek podstawowy. 

 


Wasze komentarze

comments powered by Disqus