Twitter Facebook Instagram Szukaj Newsletter Kontakt English version

O mnie | Moje projekty | Moje produkty | Kontakt

Kontakt ze mną
justlikeny@gmail.com

Zapisz się do newslettera



Chcę otrzymywać newsletter Just like NY


Ilu przyjaciół (na facebook’u) tak naprawdę potrzebujesz?
Gdy facebook pojawił się w naszym życiu znaczna większość z nas zaczęła się szczycić rosną ilością znajomych. Im więcej mediów społecznościowych w naszym życiu, tym bardziej...

Czy jesteś w stanie zostawić za sobą starą wersję siebie…?
Mam to szczęście, że mam kilkoro przyjaciół, z którymi dzielę swoje lęki, troski, łzy i momenty szczęścia. Są to przyjaciele, z którymi mogę przechodzić mój ...

Jaka jest najlepsza rada odnośnie randkowania?
Doradców na temat randkowania zawsze było wielu, znajdziecie teraz wideo lub artykuł ze wszystkimi tymi wspaniałymi poradami typu: „Czego nie robić na randce”, „Co robi...

To czego naprawdę potrzebujesz to połączenia…z samym sobą.
Wiodę teraz życie, które nie spodziewałam się, że będę wiodła (nie, nie jestem księżniczką mieszkającą w zamku). Ponad sześć miesięcy temu zdecydowałam się nie mieć intern...

Przestać szukać wymówek
Ostatnio sporo myślałam i zaczęłam się zastanawiać jak to ludzie wychodzą z różnymi wymówkami. To bardzo szeroki temat, ale zauważyłam głównie jedną wspólną...

Williamsburg jest skończony
Mamy już prawie lat, więc postanowiłam udać się na spacer po Williamsburgu (popularna dzielnica na zachodnim Brooklynie), który tylko upewnił mnie, że… koniec Williamsburga wł...

Gdzie jest miłość?
Miłość zajmuje ostatnio moje myśli (i podejrzewam, że  zajmowała moją podświadomość już od jakiegoś czasu) i zaczęłam się zastanawiać gdzie ją znaleźć. Wiem, że brzmi ...

Czy to twój facet czy…koleżanka?
Ostatnio zauważyłam pewien powtarzający się wrzozec i zastanawiam się skąd się to wzięło. Zauważyłam, że kobiety nieco straciły orientację i nie są już pewne jakiego chcą mieć par...

Czy powinnaś go rzucić?
Niedawno siedziałam w saunie w mojej siłowni i nie mogłam nie podsłuchać rozmowy dwóch kobiet w moim wieku (chociaż bardzo starałam się skupić na pływających mężczyznach w kąpi...

Wszyscy udajemy, że to jest normalne...
Wszyscy w NY, że życie tu jest normalne. Niedawno miałam wolny dzień, i nie był to zwykły weekendowy dzień wolny, bo był to czwartek, i zdecydowałam pojechać na siłownię po 10 r...

Co by było gdybym Ci powiedziała, że możesz mieć inne życie?
Wiem, że zabrzmię teraz naiwnie, ale ostatnio mnie olśniło. Zaczęłam myśleć o wyborach, których dokonujemy i zastanawiać się nad tym, dlaczego właściwie ich dokonujemy. Ci, kt&oa...

Biedne bogate dzieci
Wspomniałam już kilkakrotnie opieniądzach w NY na Just Like NY. Jest tu ogrom pieniędzy i ludzie wydają ogrom pieniędzy na dziwne i głupie rzeczy (nie większość ludzi, bo większoś...

Kiedy wiem, ze nie jestes nowojorczykiem?

dodano: 2017-12-06 , kategoria: Życie w NY

Cos mi sie wydaje, ze zaczynam byc ekspertem w rozpoznawaniu prawdziwych nowojorczykow. Co przez to rozumiem? Uwielbiam obserwowac ludzi, zauwazac ich zachowania czy przyzwyczajenia. A to oznacza, ze obserwuje nowojorczykow bardzo wnikliwie. Czesto chodze do kawiarnii (a tak na marginesie – ktos powienien napisac gleboka analize zamawianych przez nowojorczykow kaw – to z czym potrafia wyskoczyc przerasta moją wyobraźnię), i obserwuje i slucham. Dlatego bardzo mnie rozbawia, gdy widze, gdy ktos desperacko probuje udawac, ze jest nowojorczykiem, choc w ogole tu nie mieszka.

Glowna rzecza, ktora probuje nasladowac jest “bycie na luzie”, czyli udaja, ze “nic go nie obchodzi”. I jesli mialabym wymienic jedna ceche charakteryzujaca nowojorczykow to rzeczywiscie byloby to wlasnie ta. Ale nie chodzi o to, ze nie zalezy nam na innych ludziach (bo paradoksalnie zalezy nam), ale ze po prostu naprawde nie obchodzi nas co mysla o nas inni. I najchetniej prezentujemy to w naszym ubiorze. Zakladamy co chcemy i kiedy nam sie to zywnie podoba. Mamy ochote zalozyc tenisowki do szykownej sukienki – oczywiscie, ze zalozmy. Mamy ochote zalozyc fioltetowy kapelusz do rozowowej, puchowej kurtki – nic nas nie powstrzyma przed zrobieniem tego. Drogi plaszcz nie zatrzyma nas przed zalozeniem do niego czegos brudnego lub zuzytego. Chcemy to zalozyc to naturalnie, ze to zrobimy. I tego nauczylam sie w NY. To nie znaczy oczywiscie, ze nosze teraz brudne ciuchy, nadal staram sie wygladac przyzwoicie czy interesujaco, ale komfort stawiam przede wszystkim. Kiedy mam dzien wolny marze o tym, aby zalozyc po prostu dzinsy i bluze z kapturem, idealnym dodatkiem do tego bylaby czapka z daszkiem (no wlasnie musze sobie kupic); przeciez i tak wyladuje w kawiarnii. Ale czasem tez moge i do takiego stroju zalozyc obcasy, dlaczego nie? Nie zawsze bowiem chce wygladac jak bezdomna.

I pozniej wlasnie widze mlode dziewczyny (bo starsi turysci zawsze wybieraja sportowa odziez), ktore tyle co tu przylecialy i chca wygladac jakby mieszkaly tu od zawsze, chca “wtopic sie w tlum”. Zwykle mysla, ze pomoze im chocby nalozenie kapelusza. Albo kupuja jakas torebke ze znanym logo (i mysla, ze kupno Micheal’a Korsa zrobi ten trik) i przechadzaja sie w obcasach po Manhattanie. Po pierwsze – jesli decydujesz sie na obcasy to moze od razu usiadz. Manhattan nie jest stworzony do chodzenia w czymkoliwek innym niz w butach sportowych lub UGG’s. Jesli juz zakladasz obcasy to upewnij sie, ze bedziesz miala kogos kto Cie podwiezie, albo ze stac Cie na taksowke. Chodzenie wiecej niz kilka blokow na obcasach jest niezdrowe. I wcale nie wyglada “na luzie”. Zobaczenie cie w tej calej “zbroi” – kapelusz, modna torebka i obcasy to dla mnie od razu sygnal, ze nie jestes stad. Jesli chcesz udawac nowojorke mam dla Ciebie jedna rade – mniej znaczy wiecej. My cenimy przede wszystkim komfort. Jesli zakladasz kapelusz zestaw go z jakas luzna kurtka (najczesciej skorzana) i plaskimi (majczesciej sportowymi) butami. Jesli chcesz miec jakas fikusna torebke nie kupuj tej z duzymy logo - nowojorczycy lubia dobre marki, ale nie lubia razic po oczach duzym logo. Zauwazylam także jeszcze jedna rzecz – nowojorki nie lubia takze za wiele makijazu (na pewno bardziej widoczny bedzie u Afro-Amerykanek). Unikaj wiec efektu jakbys tyle co przeszla metamorfoze w Sephorze, bo pomysla, ze nadal jeszcze jestes w drodze do domu po nocnej imprezie.

Moja glowna rada pewnie bylaby taka – nie staraj sie zbyt mocno. Jesli zauwazymy, ze za bardzo probujesz, od razu bedziemy wiedziec, ze nie jestes stad. Bo tak, nowojorczycy sa na luzie. I to jest najfajniejsza ich cecha. Sa na luzie, i pozwalaja i Tobie byc na luzie, pozwalaja Ci byc kimkolwiek chcesz byc w danym momencie. I to wlasnie mam na mysli mowiac, ze nic ich nie obchodzi. Twoj interes zostawia Tobie. Moj kolega ma swietne powiedzenie, ktore uwielbiam: Nie badz taki ekstra. No wlasnie, nie badz taka ekstra, dziewczyno. Kiedy przybywasz do NY to się wyluzuj i zaloz na siebie to co wydaje sie idealne (komfortowe) w danym momencie. Zrelaksuj sie, wez gleboki oddech i badz po prostu soba, byc moze po raz pierwszy w swoim zyciu.



Wasze komentarze

comments powered by Disqus